Wycieczki szkolne

Wspomnienia z Włoch - 10-21.09.2011



Wycieczki szkolne

Oczywiście wszyscy ze zniecierpliwieniem czekaliśmy na ten dzień, w którym opuścimy szkolne mury i naukę i w końcu wyjedziemy do pięknej, słonecznej Italii. Dziesiątego września o 16:00 wyjechaliśmy spod szkoły komfortowym autokarem z biurem podróży VOLARE TRAVEL. Przejazd z Krakowa do Włoch przez Czechy i Austrię trwał mniej więcej 18 godzin, ale w tak sympatycznym towarzystwie minął naprawdę imponująco szybko.

Czytaj więcej

Kiedy, po długiej i mimo wszystko wyczerpującej podróży, przyjechaliśmy do Wenecji, poczuliśmy się lekko zawiedzeni. Pogoda nie przywitała nas za dobrze, ponieważ było mglisto i dość chłodno. Na szczęście był to tylko chwilowy kaprys aury. Później zrobiło się tak, jak każdy wyobraża sobie, gdy tylko pomyśli o Włoszech, czyli naprawdę słonecznie i ciepło.

Zwiedziliśmy Plac św. Marka w Wenecji, widzieliśmy Pałac Dożów, Most Westchnień (jego nazwa wcale nie pochodzi od westchnień zakochanych...), Wieżę Zegarową i byliśmy na jednej z wysp laguny Murano, gdzie zwiedziliśmy fabrykę słynnego szkła weneckiego.

Następnego dnia zwiedziliśmy Padwę i Weronę. Grafik był bardzo napięty i może troszkę narzekaliśmy na ilość zwiedzania, ale naprawdę było warto. To wspaniałe miasta. W Padwie widzieliśmy m.in. kaplicę Scrovegnich, Bazylikę św. Antoniego i Plac Prato della Valle, natomiast w Weronie dom Romea i Julii, Plac delle Erbe i wiele innych.

Czwartego dnia wycieczki pojechaliśmy zwiedzić Asyż. Według mnie, to jedno z piękniejszych miast tego świata. Ma ono niesamowita architekturę – piękne kamienne uliczki, cudowne kamienice. To miasto ma wyjątkowy klimat. Oczywiście obowiązkowo zwiedziliśmy ogromną bazylikę św. Franciszka, która zrobiła na nas niesamowite wrażenie!

Piątego dnia zwiedziliśmy bazylikę św. Piotra a w niej grób Jana Pawła II i Pietę, muzeum Watykańskie z kaplicą Sykstyńską i imponującymi freskami Michała Anioła.

Następnego dnia zwiedziliśmy Rzym – Colosseum, Forum Romanum, kapitol, Panteon, zobaczyliśmy Fontannę di Trevi, Schody Hiszpańskie i wiele innych pięknych miejsc i budowli. To miasto jest niesamowicie piękne, tętni życiem! Aż nie chce się stamtąd wyjeżdżać!

Po tak intensywnym sześciodniowym zwiedzaniu, w końcu przyszła pora na trzydniowe plażowanie! Ciepły Adriatyk, piękna plaża, słońce... MARZENIE! Co prawda, słońce grzało naprawdę mocno i niektórzy się spalili, ale nawet to nie stanowiło jakiejś specjalnej niedogodności w tak cudownym miejscu.

W przerwie między słodkim „nicnierobieniem” byliśmy w najstarszej na świecie republice – San Marino. Zapierały dech w piersiach widoki na Adriatyk i przybrzeżne miejscowości. Cudowne miejsce! Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy. Musieliśmy w końcu wrócić do szarej rzeczywistości i przyjechać do domu. To była naprawdę fantastyczna wycieczka! Każdy z nas przywiózł ze sobą, oprócz pamiątek, niezapomniane wrażenia, które pozostaną w nas do końca życia... dla takich chwil można nawet przyzwyczaić się do codziennego jedzenia spaghetti :-)

Marta Drabczyk

foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto