Euroscola 2013

Przejęci powagą sytuacji, z ciężkim bagażem i uśmiechem na twarzy zebraliśmy się pod szkołą 30 listopada 2013 o 22, aby wyruszyć jako reprezentacja Polski do Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, gdyż mieliśmy okazję uczestniczyć w Euroscola 2013. Ideą tego wydarzenia jest spotkanie młodzieży z państw Unii Europejskiej, aby wymienić się poglądami oraz przedstawić swoje zdanie w bieżących sprawach.
Mimo długiej podróży byliśmy bardzo zadowoleni. Kameralny hotel z nastrojowymi pokojami sprawił, że poczuliśmy się swobodnie. Po sprawnym zakwaterowaniu zwiedziliśmy urokliwy Strasburg. Trafiliśmy idealnie, ponieważ okazało się, że akurat w tym okresie miasto to posiada jedną z piękniejszych iluminacji świetlnych i ozdób na świecie! Byliśmy więc w Bożonarodzeniowej stolicy Europy. Zwiedziliśmy najpiękniejszą z katedr Strasburga, liczne alejki, mosty oraz poznaliśmy historię miasta, która przybliżyła nam Pani przewodnik.
Przyszła pora kolacji i zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że już jutro czeka nas tak ważny dzień. Uczestnicy wydawali się być zmęczeni i podekscytowani, wszyscy wiedzieliśmy, że jutro musimy dać z siebie wszystko.
Drugi grudnia 2013 roku z pewnością zapamiętamy na długo. Rano nastawiliśmy budziki wcześniej, aby mieć czas na przygotowanie się. Eleganckie garnitury, białe, odprasowane koszule sprawiły, że wyglądaliśmy profesjonalnie. Sprawnie zjedliśmy śniadanie i tramwajem wyruszyliśmy do Parlamentu. Gmach budynku wywarł na nas ogromne wrażenie. Po wejściu do środka zobaczyliśmy wielu ludzi różnych narodowości, którzy w większym lub mniejszym stopniu posługiwali się angielskim. Przeszliśmy bramki, kontrolę i przywitała nas Pani Dorota - Polka! Fakt, że była ona z naszego kraju bardzo nas ucieszył. Po przejściu do pierwszego, ogólnego pomieszczenia dostaliśmy plan dnia oraz identyfikatory. Przeszliśmy do głównej sali, gdzie nawiązaliśmy już pierwsze znajomości. Inni wydawali się równie podekscytowani, jak my. Krótki wstęp, a po nim prezentacja szkół. Mocno trzymaliśmy kciuki za naszą reprezentację, w dalszym ciągu jesteśmy dumni, że prezentacja przebiegła tak sprawnie i z klasą. Z zaciekawieniem przysłuchiwaliśmy się innym prelekcjom, aż w końcu nadszedł czas na zadawanie pytań przez uczniów w sprawie Europy. Poruszona została sprawa Syrii, dostaw gazu z Rosji oraz wiele innych, trudnych tematów. Młodzież z innych szkół pokazała nam, że polityka stanowi istotną część ich życia. Wiele z osób, które były w parlamencie aktywnie uczestniczy w klubach dyskusyjnych, chcą sprawić, aby żyło się lepiej.
Zdecydowanie, ta część programu trwała najdłużej. Trochę głodni udaliśmy się na obiad. Francuska kuchnia nieustannie nas zachwycała. Przyszedł czas na Eurogame, czyli grę, która polegała na dobraniu się w czteroosobowe grupy, w których każda z osób miała być innej narodowości. Nieśmiało, ale jednak zaczęliśmy poznawać się w tłumie. Akcent niektórych ludzi powodował, że porozumienie się było wyzwaniem. Na szczęście, szybko się odnaleźliśmy, stworzyliśmy grupy. Nie wiedzieliśmy nawet, kiedy zleciał czas przeznaczony na grę! Uzupełniliśmy karty, oddaliśmy do weryfikacji.
Grupy odpowiednio oznaczone symbolami zabrano do osobnych sal obradowych. Naszym zadaniem było wybranie lidera i podsumowanie tematów, które mieliśmy przygotować jeszcze w Polsce. Chorwaci okazali się być bardzo mili, jak i kilka innych narodowości. Niestety, co smutne, ze strony Niemców i Brytyjczyków usłyszeliśmy zarzuty, że Polacy kradną im pracę i są nieuczciwi. Na szczęście, nasza koleżanka przedstawiła im prawdę, która okazała się być im obca.
Ostatnią częścią było przedstawienie wniosków całości. Wybrany przewodniczący, oraz rzecznik objaśnili tematy. Był i czas, kiedy mogliśmy zadawać pytania, brać udział w sondzie. Pomysły na rozwiązanie problemów w Europie okazywały się być trafne. Przy podsumowaniu Eurogame spotkało nas zaskoczenie, ponieważ grupa z nasza koleżanką stanęła do walki o pierwsze miejsce. Biliśmy gromkie brawa, ponieważ zwyciężyli i wyjechali z parlamentu z uroczymi bluzami i medalami. Zmęczeni po całym dniu udaliśmy się na obiadokolację. Powrót do hotelu, szybka zmiana ubrań i ostatni wieczór, aby zachwycić się Strasburgiem jeszcze raz.
Opuszczaliśmy Strasburg rano, smutni, że tak szybko minął ten czas. Na szczęście wiedzieliśmy, że na naszej trasie mamy wyznaczony jeszcze jeden punkt – Praga. Kolejne kilka godzin w autokarze sprawiło, że spokojnie mogliśmy odespać. Emocje nareszcie opadły, czekały nas tylko przyjemności. Dotarliśmy do hotelu, znów zakwaterowanie, obiadokolacja. Rewelacyjny widok z dziesiątego piętra oczarował każdego. Z samego rana znów walizki do autokaru, podręczne plecaki w dłoń i pora na zwiedzanie Pragi. Długi, kilkugodzinny spacer nie był nam straszny, ponieważ mieliśmy czas, aby wstąpić do kawiarni, wypić coś ciepłego, lub kupić coś do jedzenia. Aparaty w dłoń, wygodne buty i czas znów zleciał bardzo szybko. Kiedy po obiedzie wyruszyliśmy po pamiątki, było już ciemno. Droga do Polski już nie była tak męcząca, ponieważ dystans do przejechania był znacznie krótszy. Kilka godzin upłynęło jak parę minut. Dla tych co spali, pobudka, czas wysiadać! Czerwone mury przy Krupniczej każdy poznał w mig, więc wysiedliśmy, wzięliśmy walizki i pojechaliśmy do swoich domów.
Euroscola to niezapomniane doświadczenie. Ten pełen emocji wyjazd zapamiętamy na długo, ale jesteśmy zadowoleni, że mogliśmy liczyć na wsparcie ze strony opiekunów jak i znajomych. Kadra cierpliwie odpowiadała na męczące nas pytania. Cały wyjazd pokazał nam, że powinniśmy wierzyć w swoje możliwości i nieustannie rozwijać się, bo właśnie tym możemy dużo osiągnąć.

foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto foto
foto foto foto
Więcej zdjęć znajdziesz tutaj